Po to, żeby wyrwać dzieci z bańki świata wirtualnego i nauczyć je z powrotem rzeczywistości - bo to ona jest jednym, wspólnym językiem.
Zaczęliśmy w 2022 roku. Z dziećmi odkrywamy rzeczywistość na nowo - jej prostotę i bogactwo - i uczymy się łączyć jej prawa, żeby budować prawdziwe firmy i aplikacje, które nimi zarządzają.
Misję na Marsa zostawiamy Muskowi. My chcemy rozwiązywać prawdziwe problemy tu, na Ziemi - a z zysków marzy nam się tanie osiedle dla naszych absolwentów.

Empiryzm to stan, w którym nie znamy celu rzeczy. Trzeba go zgadywać, sprawdzać, opisywać słowami. Idziesz po chleb, a najpierw musisz upewnić się, czy to na pewno chleb - czy tylko coś, co go przypomina.
To nie Twoja wina - złe drzwi są wszędzie.
— Don Norman
Jesteśmy w empiryzmie zanurzeni tak głęboko, że przestaliśmy go zauważać. Źle zaprojektowany świat przyzwyczaił nas, że nic nie jest oczywiste.
W rzeczywistości wszystko dzieje się zgodnie z jej prawami - choć czasem wbrew zasadom.
Zdobycie sprawności w realu wymaga miesięcy, lat, czasem całego życia. Trzeba przedzierać się przez chaszcze i pułapki, opierać się syrenom przyjemności.
W świecie wirtualnym - TikTok, gry - trzeba wyłączyć umysł. Prawa rzeczywistości są tam zawieszone: wszystko schematyczne, płynne, ograniczające.
Wylewasz fundamenty, stawiasz ściany i dach - i nagle przypominasz sobie o piwnicy. Trzeba wracać do początku. Tak samo jest w każdej dziedzinie: pierwsze kroki trzeba postawić dobrze, bo później korekta bywa niemożliwa.
A typowy dzień w szkole? Matematyka, polski, fizyka, biologia - wszystko rozbite na kawałki, bez ciągłości. My uczymy projektowo: budując firmę i aplikację, poruszamy się naraz po matematyce, polskim, fizyce, ekonomii i historii. Dziecko w końcu rozumie, po co to wszystko.

Badania pokazują fatalną kondycję psychiczną młodych. Z naszych obserwacji to empiryzm oraz halucynacje gier i social mediów sprawiają, że młode pokolenie żyje jakby we śnie - nic nie jest pewne, nic nie łączy.
Jeden z uczniów powiedział nam: „po co się uczyć, skoro jutro i tak wszystko się zmieni".
Rzeczywistość jest stała i niezmienna. Jej prawa były prawdziwe milion lat temu i będą jutro. Zmienia się tylko nasze ich rozumienie.
— Marcin Zieliński, założyciel
Coś może być logiczne, a mimo to niezgodne z rzeczywistością. Logika potrafi zamknąć nas w bańce - bo działa na wycinku. W wąskim kontekście coś jest prawdą, a szerzej okazuje się halucynacją.
Dlatego uczymy wyłącznie stacjonarnie i tylko w zespole. Wspólne zanurzenie w jednej rzeczywistości i opisywanie jej z wielu perspektyw pozwala odkryć jej DNA.
Wspólna rzeczywistość usuwa konflikty i przywraca porządek - bo jest obiektywna. Nie definiujemy jej; łączymy jej prawa, żeby tworzyć nowe rzeczy.
Rzeczywistość to nasz jeden wspólny język.

Patrzymy nie na tu i teraz, ale na to, co będzie za 20-30 lat. Jesteśmy ogrodnikami talentów: dajemy słońce, wodę i żyzną glebę, chronimy słabe łodygi przed wiatrem - i wyrywamy chwasty gier i wirtualnej rzeczywistości.
Uczymy kodu. Ale marzymy o świecie, w którym króluje prawda, sprawiedliwość i miłosierdzie.
Od prawdy zaczynamy - jej uczy rzeczywistość. Reszty uczymy po drodze: jak współpracować, jak być uczciwym, jak troszczyć się o innych. Bo nie chodzi tylko o to, co dziecko potrafi, ale kim się staje.
Zostaw imię i telefon - resztę ustalimy na spokojnie podczas rozmowy.
Zarezerwuj miejsce - bez zobowiązań