Matematyczna lekcja miłości

Jest jedno równanie, które tłumaczy więcej, niż powinno.

Matematyczna lekcja miłości

Dwa plus dwa to cztery. Dziecko wie to, zanim pójdzie do szkoły. A jednak cały świat dorosłych stoi na cichej zgodzie, że czasem — dla wygody, dla zysku, dla świętego spokoju — można napisać „trzy". Zostawić sobie tę jedynkę. Nazwać ją inaczej: inflacją, rozwodem, „nowoczesnością".

Ta piosenka jest o tym, że zło nie jest potworem z rogami. Zło to brak — puste miejsce po dobru, które miało tam być. I o tym, że każdy z nas codziennie wybiera: dopełnić ten brak albo go stworzyć.

To piosenka o miłości, która jest udzielającym się dobrem. O miłosierdziu, które jest po prostu poprawieniem błędu. I o tym, że dopóki serce bije, żadnej trójki nie da się już wymazać na „cztery".

Wstęp

Jest coś, co nie umie zostać dla siebie.
Nie ma go w zaciśniętej dłoni.
Popatrz, gdzie go brakuje.

Zwrotka 1

Bóg jest miłością, dobrem, co się rozdaje,
gdzie widzi brak, tam schodzi i dopełnia go —
a talent i bogactwo składa w twoje ręce,
żebyś to ty wybrał: dopełnić albo nie.
Zło nie ma twarzy, zło to puste miejsce,
brak dobra tam, gdzie miało być.

Zwrotka 2

Matematyk widzi u dziecka: dwa plus dwa to „trzy",
i nie przejdzie obok, serce mu nie da.
Poprawi błąd, bo błąd to brak dobra, to fałsz,
a poprawić błąd to miłość — dobro dane jako dar.

Refren

Dwa plus dwa to cztery — prawda stoi jak mur.
Kto pisze „trzy" i chowa jedynkę — ten kradnie.
Pokochaj dobro, stań się podobny do Boga,
dopełniaj braki, nigdy nie twórz ich sam.

Zwrotka 3

Jest fałszywa litość, co brak toleruje,
jeszcze go pochwali, bo z braku płynie grosz.
A grzech to jest zabieranie dobra,
czasem wprost, a czasem w białych rękawiczkach, och.

Zwrotka 4

Inflacja zjada to, co ludzie odłożyli,
kradną ci, co mieli strzec porządku dnia.
Rozwód kradnie ojca, kradnie matkę,
kto dla wygody nie chce dzieci, ten świadomie tworzy brak,
a brak to zło — i przez ten brak ktoś kiedyś zostanie sam,
bo tej drugiej połowy, której będzie szukał, nikt nie powołał na świat.

Refren

Dwa plus dwa to cztery — prawda stoi jak mur.
Kto pisze „trzy" i chowa jedynkę — ten kradnie.
Pokochaj dobro, stań się podobny do Boga,
dopełniaj braki, nigdy nie twórz ich sam.

Pomost

Legalne nie znaczy dobre.
Nieświadome nie znaczy bez winy.
Wszędzie, gdzie powstaje brak — tam ktoś czyni zło.
A zła czynić nie wolno. Nikomu. Nigdy.

Zwrotka 5

Kto dopełniał braki, ten usłyszy: „Witaj w domu, podróżniku dobry,
byłem głodny, dałeś jeść, inni tworzyli braki — a ty byłeś miłosierny, uzupełniałeś je".
Kto tworzył braki, ten zostanie z pustką,
którą sam wykopał — i ta pustka go pochłonie.

Zwrotka 6

Ale póki serce bije, nic nie jest zamknięte,
możesz zetrzeć tę trójkę i napisać „cztery".
Choćbyś okradł pół świata, choćbyś spalił mosty,
wróć — bo Ten, co dopełnia braki, dopełni i ciebie.
Komu wiele wybaczono, ten więcej miłuje.

Refren

Dwa plus dwa to cztery — prawda stoi jak mur.
Kto pisze „trzy" i chowa jedynkę — ten kradnie.
Pokochaj dobro, stań się podobny do Boga,
dopełniaj braki — to jest miłość, to plan.

Zakończenie

Gdzie widzisz brak…
dopełnij go…
póki serce bije…
póki jest czas…
gdzie widzisz brak…
tam Bóg czeka…
na twój miłosierny ruch.

Zobacz też

Primitive Obsession — czyli dlaczego otaczający nas świat nas wykańcza

Twój mózg jest atakowany kilkaset razy dziennie — przez architekturę, interfejsy, sklepy internetowe i place zabaw. Dowiedz się, czym jest Primitive Obsession i dlaczego świat zbudowany z jednakowych bloków dosłownie niszczy twoje zdrowie.

Czytaj

RELATED_NOT_FOUND

Czytaj

RELATED_NOT_FOUND

Czytaj

RELATED_NOT_FOUND

Czytaj