Tryb offline. Letni obóz KidsPRO w Górach Świętokrzyskich dla dzieci od 11 lat

Przez osiem dni dzieci chodzą po górach, uczą się survivalu z instruktorami i piszą aplikację na wypadek blackoutu. Taką, która działa bez prądu z gniazdka, bez internetu i bez zasięgu. Przedostatniego dnia sprawdzają ją w wielkiej grze terenowej.

Lipiec: turnus I 4–11 lipca, turnus II 18–25 lipca 2027
Sierpień: turnus III 1–8 sierpnia, turnus IV 15–22 sierpnia 2027
Góry Świętokrzyskie, ośrodek w trakcie ustalania

Zapisz dziecko na obóz

Czwórka dzieci z plecakami czyta mapę na górskim szlaku

Sobota, 9:00

Dzieci na wzgórzu patrzą na dolinę o zachodzie słońca

Drużyna dostaje kopertę. W środku jest zaszyfrowana wskazówka, trzy zadania i mapa bez zaznaczonej drogi. Gdzie jest punkt zbiórki, drużyna musi odkryć sama. Każdy ma kompas, latarkę i telefon w trybie samolotowym, a na nim aplikację, którą drużyna napisała w tym tygodniu. Bateria pokazuje 64%.

Aplikacja wie, gdzie jest najbliższe źródło wody, bo dzieci zapisały je w środę na szlaku. Pokazuje, ile minut pracy zostało w baterii, bo w czwartek zmierzyły zużycie prądu. Podpowiada, jak nadać SOS latarką, bo alfabet Morse’a zakodowały same.

Tej aplikacji nie ocenia nauczyciel. Ocenia ją teren: drużyna dociera do punktu zbiórki z kompletem zadań albo szuka dalej.

Zapisz dziecko na obóz

Osiem dni w trybie offline

Rano i po południu na zmianę: teren i programowanie. Wszystko, czego dzieci nauczą się w lesie, trafia do aplikacji, a to, co zapiszą w aplikacji, sprawdza się w lesie.

Dzieci zapisują listę na flipcharcie
Dzień 1

Rozpoznanie terenu

Przyjazd i zakwaterowanie. Dzieci rysują ręcznie mapę ośrodka i okolicy: gdzie jest woda, gdzie gniazdka, gdzie punkt zbiórki, którędy wyjście. Wieczorem pierwsza rozmowa przy flipcharcie: co przestaje działać, kiedy znika prąd? Lista wychodzi długa.

Dzieci projektują ołówkiem na dużych kartkach
Dzień 2

Projekt aplikacji

Rano kartka i ołówek. Czego potrzebuje człowiek bez prądu i zasięgu? Wody, ciepła, informacji, kontaktu z bliskimi i miejsca, w którym się spotkają. Z tej listy dzieci układają plan aplikacji, a potem piszą pierwszy kod: listę zasobów i punktów zbiórki.

  • Po południu pierwszy spacer szlakiem i nauka czytania mapy turystycznej
Dzieci pracują z narzędziami na świeżym powietrzu
Dzień 3

Szkoła survivalu

Cały dzień w terenie z instruktorami szkoły survivalu. Ogień z krzesiwa, schronienie z tego, co jest pod ręką, uzdatnianie wody i podpłomyki pieczone na ognisku. Wieczorem dzieci zapisują w aplikacji to, czego się nauczyły, krok po kroku, tak żeby dało się z tego skorzystać bez internetu.

Dzień 4

Łysica

Wyprawa na najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, czerwonym szlakiem ze Świętej Katarzyny. Prowadzi mapa i kompas, bez GPS. Po drodze dzieci zapisują punkty: źródła, skrzyżowania szlaków, miejsca na schronienie. Wieczorem te punkty trafiają do aplikacji jako mapa offline.

Dzieci przy komputerze piszą program
Dzień 5

Energia

Ile wytrzyma bateria? Dzieci mierzą, ile prądu zużywa laptop, a ile telefon, ładują powerbank z panelu słonecznego i liczą, na ile godzin wystarczy jeden pochmurny dzień. Do aplikacji dopisują tryb oszczędzania energii.

  • Po południu sygnały: alfabet Morse’a najpierw latarką, potem w kodzie
Dzieci oglądają muszlę i spiralę narysowaną na kartce
Dzień 6

Święty Krzyż

Wycieczka na Łysą Górę. Z tarasu widokowego oglądamy gołoborze, rumowisko skalne, które ułożyło się bez udziału człowieka. W muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego dzieci widzą, jak tysiące lat temu wytapiano tu żelazo, zanim ktokolwiek usłyszał o prądzie. Wieczorem każda drużyna sprawdza swoją aplikację przed jutrzejszą grą.

Dzień 7

Gra terenowa „Blackout”

Cały dzień bez sieci. Drużyny korzystają z aplikacji, którą same przygotowały w tym tygodniu, z mapy narysowanej ręką i z kompasu.

Celu nikt nie podaje wprost. Drużyna odkrywa go ze wskazówek: zaszyfrowanej wiadomości, opisu miejsca, kierunku i odległości. Trasę zapisuje jako algorytm, krok po kroku i z warunkami: jeśli dojdziesz do strumienia, idź w dół jego biegu. Ten sam algorytm wykonuje potem druga drużyna, więc każdy brak wychodzi od razu.

Na czym opierać się w lesie? Na tym, co się nie zmienia. Słońce w najwyższym punkcie stoi na południu, woda płynie w dół, szczyt Łysicy jest tam, gdzie był wczoraj, a znak szlaku zostaje na swoim drzewie. Dzieci szukają takich stałych i niezmiennych cech otoczenia, bo tylko na nich da się oprzeć pewną nawigację. W kodzie nazywa się je stałymi.

Część drużyny, razem z instruktorem, zostaje po drugiej stronie doliny. Telefony są w trybie samolotowym, więc dzieci porozumiewają się na odległość: alfabetem Morse’a nadawanym latarką, gwizdkiem i umówionymi znakami.

  • Wieczorem ognisko i rozmowa o tym, co zadziałało, a czego zabrakło
Dzień 8

Powrót

Podsumowanie i pakowanie.

  • Do domu aplikacja na pendrivie, mapa narysowana własną ręką i dyplom

Zapisz dziecko na obóz

Dlaczego blackout

Mama i syn planują przy stole

Wtorek, 18:00. Gaśnie światło, telefon pokazuje brak zasięgu, a bateria ma 23%. Dorosły zwykle zaczyna wtedy sprawdzać telefon. Dziecko po tym obozie sprawdza, gdzie jest latarka, ile ma baterii i na co ją oszczędza.

Blackout to dobry nauczyciel porządku. Pokazuje, co jest naprawdę potrzebne, czego brakuje i w jakiej kolejności trzeba działać. Dokładnie tak samo powstaje dobry program.

Rzeczywistość nie negocjuje. Nie zmienia zdania pod wpływem argumentów, nastroju ani liczby zwolenników. Dlatego można jej zaufać. Szlak, pogoda i bateria podlegają tej samej zasadzie. Dlatego w KidsPRO zaczynamy od rzeczywistości, a kod piszemy po to, żeby ją opisać.

Plan dnia i ile ekranu

Dzieci pracują razem na świeżym powietrzu

Ekran jest narzędziem z baterią. Na obozie dzieci uczą się włączać go wtedy, gdy coś załatwia, i wyłączać, gdy wystarczy mapa i kartka. Przy komputerze spędzają około dwóch godzin dziennie. Telefony leżą w depozycie i wracają do rąk na zajęcia oraz na wieczorny telefon do domu.

  • 7:30 pobudka i rozruch
  • 8:00 śniadanie
  • 8:45–12:30 blok przedpołudniowy: teren albo programowanie
  • 12:45 obiad
  • 13:30–14:15 odpoczynek
  • 14:15–17:30 blok popołudniowy: wyprawa, trening albo programowanie
  • 17:30 podwieczorek
  • 18:30 kolacja
  • 19:15–21:00 ognisko, gry, planszówka, telefon do domu
  • 21:30 cisza nocna

W dni wypraw i gry terenowej plan dopasowujemy do trasy. Wieczorami, zwłaszcza kiedy pada, gramy w naszą planszówkę (nazwa w trakcie ustalania) o VAT-cie, inflacji i rentierze, który zarabia na czynszu, chociaż nic nie robi.

Z czym dziecko wraca po obozie

Dziecko wraca z aplikacją na pendrivie, mapą narysowaną własną ręką i dyplomem. Najważniejsze rzeczy z tego tygodnia nie mieszczą się w plecaku.

Organizacja w przestrzeni

Pierwszego dnia dziecko rysuje mapę ośrodka, czwartego prowadzi drużynę szlakiem z kompasem, siódmego trafia do punktu zbiórki bez niebieskiej kropki na ekranie, opierając się na tym, co w terenie stałe.

Wie, gdzie jest, bo samo to ustaliło.

Uzupełnianie braków

Pierwszego wieczoru na flipcharcie powstaje lista rzeczy, które przestają działać bez prądu. Każdego dnia dzieci uzupełniają kolejny brak: woda, mapa, energia, sygnał.

Z tym samym nawykiem siądą we wrześniu do zadania z matematyki.

Rozsądne korzystanie z ekranu

Po tygodniu liczenia baterii dziecko wie, ile kosztuje każda minuta przy ekranie.

Włącza go, kiedy ekran coś załatwia.

Współpraca

W grze terenowej drużyna dociera do celu razem albo wcale, nawet kiedy jej część stoi po drugiej stronie doliny i rozmawia z resztą latarką.

Dzieci uczą się dzielić zadania, mówić sobie, czego potrzebują, i czekać na tego, kto idzie wolniej.

Spokój w trudnej sytuacji

Dziecko, które samo rozpaliło ogień krzesiwem i doprowadziło drużynę do celu z mapą, inaczej reaguje, kiedy zgaśnie światło.

Sięga po latarkę i sprawdza, ile zostało baterii.

Kto prowadzi

Prowadzący pochyla się z dziećmi nad planami przy stole

Nazywam się Marcin Zieliński. Od ponad 25 lat jestem programistą i założyłem KidsPRO. Obóz prowadzę razem z Pawłem Salachem, nauczycielem. Trening w terenie prowadzą instruktorzy szkoły survivalu (w trakcie ustalania).

W grupie jest najwyżej 11 dzieci. Tylu uczestników da się poprowadzić szlakiem tak, żeby nikt nie szedł sam na końcu.

Poznaj zespół


Turnusy i cena

W każdym turnusie jest 11 miejsc. Zapis to na razie zgłoszenie zainteresowania: skontaktujemy się telefonicznie albo mailowo, a ostateczną decyzję podejmiesz po rozmowie.

W cenie: zakwaterowanie, pełne wyżywienie (cztery posiłki dziennie), komputery, zajęcia z instruktorami survivalu, wycieczki i bilety wstępu, ubezpieczenie NNW, opieka przez całą dobę. Miejsce, zakwaterowanie i dojazd: w trakcie ustalania.

Co zabrać: komputery czekają na miejscu. Dziecko zabiera rozchodzone buty za kostkę, kurtkę przeciwdeszczową, mały plecak na wyprawy, latarkę czołową, bidon, czapkę, krem z filtrem, środek na kleszcze i komary oraz ubrania, którym nie zaszkodzi iskra z ogniska.

Tryb offline

Lipiec · Góry Świętokrzyskie

3850 zł turnus (8 dni, 7 nocy)

  • Turnus I: 4–11 lipca 2027
  • Turnus II: 18–25 lipca 2027
  • 4 posiłki dziennie
  • trening survivalu z instruktorami
  • wycieczki na Łysicę i Święty Krzyż
  • gra terenowa „Blackout”
  • 11 dzieci
Zapisuję moje dziecko

Tryb offline

Sierpień · Góry Świętokrzyskie

3850 zł turnus (8 dni, 7 nocy)

  • Turnus III: 1–8 sierpnia 2027
  • Turnus IV: 15–22 sierpnia 2027
  • 4 posiłki dziennie
  • trening survivalu z instruktorami
  • wycieczki na Łysicę i Święty Krzyż
  • gra terenowa „Blackout”
  • 11 dzieci
Zapisuję moje dziecko

Pytania rodziców

Nie ma tu Twojego pytania? Zadzwoń: 534 228 461

Czy dziecko musi umieć programować?

Nie. Zaczynamy od kartki, ołówka i ręcznie rysowanej mapy, a pierwszy kod dziecko pisze drugiego dnia.

Czy dziecko da radę na szlaku?

Góry Świętokrzyskie są łagodne. Najwyższy szczyt, Łysica, ma około 614 m n.p.m., a trasy dobieramy do grupy.

Jak dbacie o bezpieczeństwo?

Trening survivalowy prowadzą instruktorzy szkoły survivalu. Ogień rozpalamy tylko w wyznaczonym miejscu, a na każdą wyprawę idziemy z apteczką i telefonem, który ma zasięg. Przy zapisie zbieramy kartę uczestnika z informacjami o zdrowiu, alergiach i lekach.

Czy dziecko może mieć telefon?

Tak. Telefony leżą w depozycie. Dzieci dostają je na zajęcia, na których są potrzebne, i wieczorem, żeby zadzwonić do domu.

Czy będziemy wiedzieć, co się dzieje?

Codziennie wieczorem wysyłamy rodzicom krótką relację ze zdjęciami.

Co dalej po wakacjach?

Aplikacja z obozu to mały fragment tego, co budujemy na kursie rocznym. Kto będzie chciał iść dalej, może od września zapisać się na zajęcia. Pierwsze zajęcia są bezpłatne.